cukrzyca - Serwery - Elektrownie wiatrowe - pracowity czlowiek - organizacja wesel
Maltesers cz.1 - książki na etekst.info


Maltesers cz.1

by etekst.info


Zahartowana załoga składa się z amerykańskiego kapitana (z szacunkiem myślę o nim i nazywam: Kapitanem, bo nauczył mnie przyrządzać amerykańskie steki), włoskiego kucharza (we właściwej kolejności), Moniki - pierwszej stewardessy, Nadii – drugiej stewardessy prosto z Odessy, nawigatora, mechanika i pierwszego oficera – wszystkich trzech z polskich miast portowych. Wszyscy niepokoją się moim stanem i zalecają spróbować wszystkiego: od uspokajających czopków do zabiegów relaksacyjnych i medytacji. Nie pozwalają mi umrzeć z godnością w kajucie i pisać testamentu. Nie mogę też zaszyć się po kryjomu z krakersami w pokojach dla gości.

W obliczu rozmowy z Kapitanem staram się przypomnieć sobie wszystko, co kiedyś mnie mobilizowało do działania, ale to nie działa, gdy mną buja i jacht trzeszczy. Kapitan przemawia do mnie z łagodną perswazją i uśmiecha się widząc mój staranny przedziałek, bo to oznacza, że z trzecią stewardessą wcale nie jest jeszcze tak źle. Mówi o tym, że długo jest Kapitanem, że to bardzo bezpieczny statek, że dużo zależy od mojego poczucia bezpieczeństwa. Uspokojona wspinam się na pokład, jedyne miejsce, gdzie docenia się urok żeglowania i obecności na pełnym morzu. Gdy tak zapadam w sen starając się zapomnieć o niewygodach wyszorowanych desek, bezszelestnie obok mnie zjawia się Monika. Nie jest zadowolona z tempa mojego prasowania, chociaż myślałam, że odkryłam zen prasowania. Niezbyt dobrze ocenia też postępy mojej choroby, jest jednak dobrej myśli widząc mój entuzjazm i posprzątaną po śniadaniu mesę i kajutę.

Analiza oglądalności witryny

Copyright © 2008. Designed by Free Flash Templates
Privacy Policy | Terms of Use | XHTML | CSS